Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘wikipedia’


Kupiłem sobie dzisiaj Mirindę. Mirinda jest dobra, kojarzy mi się z moim kuzynem (w którymś tam stopniu), który był jej fanem i stałym pijaczem. Myślę, że jest smaczniejsza od pomarańczowej Fanty. Wkrótce postaram się zrobić ich porównanie 🙂

Landrynki Odra. fot. informacja handlowa

No i zakupiłem Landrynusy firmy Odra. Pięciosmakowe landrynki: czerwone, zielone, żółte, pomarańcz i białe. Białe i pomarańczowe mi bardzo smakowały, smaku białych określić nie potrafię, ale są generalnie bardziej „matowe” od owocowych. Żółte też smaczne, a te dwa pozostałe takie zwykłe. Jedyny minus jest taki, że wypalają język. Szczypał mnie, kiedy jadłem jabłko potem.
Cena:+4  (1,59 zł)
Forma: +3
Smak: +4
Ogółem: +4

Ciekawostka: to już druga recenzja landrynek na tym blogu! Pierwsza.

Rano się nudziłem, tak więc napisałem na Wikipedii takie dość niepożyteczne i niedługie hasło przekrojowe Reprezentacja Mongolii na Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym 2005. Chociaż sądzę, że entuzjastom mongolskiego narciarstwa się sprzyda. Nie, nie martwcie się, nie jest ze mną tak źle, piszę też ciekawsze rzeczy, takie jak Al Jalama (Tulkarm)

W szkole łaziłem z Pawłem po szkole (na prośbę pani!) i spotkaliśmy dwie inne osoby z naszej grupy, które robiły to samo w różnych celach 🙂 Była też fajna powtóreczka z tańców zakończona sprawdzianem umiejętności.No potem piłka nożna (obrońca) i piłka ręczna (bramka, zostałem pochwalony przez pana, choć raczej niesłużnie IMHO). Dalej: Wieczorynka! Bo dzisiaj jest Tabaluga! Pierwszy odcinek, podjara była taka jak się wykluwał! 😀 Bajka mojego dzieciństwa i generalnie ma taką świetną atmosferę!

Wszedłem też na DevA, żeby na moich grupach WarmiaMazury, VWTransporterFC i PolskieZwierzeta umieścić przeprosiny za nieaktywność (jak ktoś wrzucał w tym czasie pracę do grupy i ona nie została akceptowana w jakimś tam czasie, to ta „oferta” stawała się expired – wygasła, przeterminowana, że tak powiem). Na NaszeFanfiki nie trzeba było, bo Bianka nad wszystkim czuwała, podobnież na Komiksy-pl gdzie była Domi 🙂

cya~~

Reklamy

Read Full Post »


Tak tytułem wstępu, stwierdzam, że tu za mało obrazków jest. Postaram się jakoś urozmaicić to następnym razem 😉

Wczoraj po południu dokończyłem „Romeo i Julię”, potem bawiłem się w historię alternatywną i wymyślałem z nudów alternatywne państwa. Następnie słuchając Mountains Beyond Mountains  i Sex on Fire, czytałem Podręczną Encyklopedię Zdrowia. Interesująca książka, choć dość gruba, ale pożyteczna. Dalej, po zjedzeniu kanapek z włoskimi serami na kolację, zabrałem się za edukację mojej młodszej siostry – cztery lata. Wziąłem atlas i uczyłem ją kontynentów.

Ale wąskie to Cile…

Moja siostra

Dziś jak zwykle wstałem koło dziesiątej i postanowiłem, że MUSZĘ wstawać wcześniej! Tymczasem Stasiu właśnie doniósł, że klucze zostały znalezione.
No i ten tego, oglądnąłem sobie końcówkę powtórki meczu Pucharu Europy w Piłce Nożnej Plażowej C: Rumunia 2 : 6 Polska!. Ta ostatnia siata, którą widziałem, była bardzo udana, przez moment myślałem, że nasz zawodnik trafił w słupek, ale jednak weszło z takim dużym powerem. Fajna akcja. Ciekawie się ogląda Beach Soccera swoją drogą, bardzo dynamiczna gra!

Siadłem sobie na komputer i oczywiście zacząłem edytować Wikipedię. Przeredagowałem nieco swoją stronę użytkownika i wstawiłem ten szablon, który ostatnio utworzyłem, do wszystkich haseł w nim wymienionych. Tymczasem zamierzam zabrać się za artykuł o Kubicy, który jakiś czas temu porządnie rozbudowałem i uźródłowiłem, ale jeszcze nie wszystko. Może też opiszę karierę tragicznie zmarłego w lecie Karelina.

A teraz skoczyłem do Kefirka po mąkę, dżem i do piekarni po chleb.

Krakowski krojony poproszę

Ja, jak zwykle.

Aktualizując:
Zacząłem już mój powrót do rozbudowy Kubicy i opisałem Grand Prix Singapuru 2008 w wykonaniu polskiego kierowcy, jak zwykle korzystając głównie z „Dziennika Kubicy” na F1Ultra oraz analiz na portalu Wyprzedź Mnie.

Read Full Post »


Piotr Żyła, jeden z dzisiejszych skubańców. fot. Sławek @ Flickr / CC BY SA 2.0

Dzisiaj obejrzałem ostatni konkurs FIS Team Tour 2012. Był on konkursem drużynowym na mamuciej skoczni w Oberstdorfie. Pełno było w nim zaskakujących rozstrzygnięć, oglądało się go ciekawie mimo licznych przerw i jedynie jednej rozegranej serii. Odwołana seria próbna wskazywała na to, że mogą pojawić się problemy z rozegraniem konkursu. W końcu jednak zawody odbyły się, mimo sporych problemów z wiatrem, głównie często niekontrolowanego pod narty i wielokrotnego zmieniania długości rozbiegu.

Nie będę dokładnie opisywał konkursu od tego są inne medyja skokowe, jak skijumping.pl. Za to spojrzę na to subiektywnie, co mi się podobało, a co nieszczególnie.

Zdecydowanie na plus:

  • Reprezentacja Słowenii. Pierwszy w historii „nowożytnej” triumf Słoweńców w drużynówce PŚ.  Tylko jeden z nich nie osiągnął 200 m w dzisiejszym konkursie i te wyrównane skoki pozwoliły im odnieść zwycięstwo. Bardzo dobrze, że utarli nosa faworytom. Do tego wyniku dołożył sporo Prevc, który jednak nie ustał swojego skoku na 225,5 m (wyrównałby rekord skoczni) i jak wiadomo poturbował się nieźle. Niestety wieści od trenera donoszą, że nie wystąpi do końca sezonu. Szkoda, ale kto wie, z Hildem miało być podobnie, a dzisiaj skoczył 206 m 😉 Swoją drogą, kto wie, gdyby odbyła się druga seria, być może Słoweńcy spadliby sporo w klasyfikacji ze względu na kontuzję zawodnika. Obowiązujące przepisy chyba nie pozwalają na „rezerwę”
  • Krzysiek Miętus. Zawsze twierdziłem, że będzie z niego dobry lotnik i pokazał to dzisiaj, pobijając rekord życiowy – dzisiaj 202 m. Ustabilizował się na granicy drugiej i trzeciej dziesiątki PŚ, bardzo dobrze. Zauważył to Kruczek, który wystawił go na MŚL
  • Piotr Żyła.  Polski skoczek skakał w bardzo dobrym wietrze, który wykorzystał. Nie udało się jednak lądowanie na 217 metrze, które mogłoby mu zapewnić nowy rekord życiowy. Poważnie wyglądający upadek spowodował jednak ok. 30 punktów mniej i uplasowaliśmy się za Czechami. Teraz już nie jestem pewien kto jest numerem dwa w polskiej kadrze, gdyż jest co najmniej trzech pretendentów.
  • Fannemell – nowy rekord życiowy 216 m. Na prawdę bardzo ładnie, wskoczył do kadry po dobrych występach w PŚ Sapporo i Kontynentalu, teraz zapewne pojawi się na MŚL.
  • Hajek i Muotka. Ostatnio są to skoczkowie nie odnoszący dużych sukcesów, chociażby punktów PŚ, a jednak dzisiaj obydwoje lądowali na 209 m.  Muotka ostatnio punkty zdobywa właściwie jedynie na mamutach (w tym sezonie jedyne, kiedy był szesnasty w Kulm), natomiast ostatnie oczka u Hajka to 8. miejsce w marcu 2010 w Oslo.
  • Kasai.  Samuraj pokazał, że jeszcze stać go na odległe skoki, takie jak dzisiejsze 204,5 m. Pokazał kolegom z reprezentacji jak latać i w nieoficjalnych wynikach indywidualnych był z nich najlepszy.
  • Tepes. Oddał skok na ponad 218 m! Żeby było zabawniej komentator TVP w czasie tej próby mówił o tym, że to najsłabsze ogniwo Słoweńców. I właściwie tak jest, ale nawet ojciec, członek jury pokiwał głową z aprobatą.

Na minus:

  • Gregor Schlierenezauer. Ostatnio coś nie najlepiej z jego formą. Po czterdziestym zwycięstwie w PŚ niestety nieco zwolnił tempo,  co mnie martwi, ponieważ jest to w końcu moim zdaniem w ogólnym rozeznaniu najlepszy obecnie skoczek i do tego bardzo młody i perspektywiczny. Ogólnie pierwsza trójka nie jest już tak hermetycznie zamknięta  i po wczorajszym konkursie Stoch zbliżył się na 100 pkt do Koflera.
  • Kamil Stoch, Koudelka i Ito. W wynikach indywidualnych znaleźli się w końcu trzeciej dziesiątki. To nie jest miejsce dla tych skoczków, do niedawna niepozornych, teraz szturmujących czołówkę. Ich skoki nie były najgorsze – ok. 195-199 m, ale jednak mogli odlecieć dalej, jak ich koledzy z reprezentacji. Wyobraźcie sobie, że ci dwaj pierwsi po uwzględnieniu belki i wiatru, mimo pozycji lidera w kadrze, byli najgorszymi zawodnikami ze swoich drużyn, od Ito oczywiście gorszy był Tochimoto.  To co pokazał Shohei to był zwykły upadek na bulę, pozbawiający zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni szans na zajęcie wyższej lokaty.
  • Reprezentacja Finlandii. Poważny kryzys w fińskich skokach, niedawni przecież medaliści dużych imprez, teraz okupują dolne miejsca klasyfikacji drużynowej.

Dzisiejszy występ polskiej drużyny spowodował ich spadek na siódmą pozycję w klasyfikacji Pucharu Narodów, tą samą, na której znaleźli się finalnie w tegorocznym FIS Team Tour. Nie oceniam jednak tego występu jako złego, szóste miejsce nie jest najgorsze, pokazuje nasze miejsce w szeregu, nie mniej gdyby trochę więcej szczęścia, jak choćby wężej rozstawione narty przy lądowaniu Żyły, piąte miejsce byłoby w zasięgu, a wraz z nim szóste w PN.

Austria odniosła kolejne zwycięstwo w klasyfikacji cyklu, za nią uplasowała się Norwegia a na trzecią pozycję wskoczyła Słowenia, pokonując dzisiaj gospodarzy.

Przyszły tydzień to przede wszystkim Mistrzostwa Świata w Lotach w Vikersund, ale także Mistrzostwa Świata Juniorów w Turcji. Bardzo emocjonujący tydzień. Faworytów do medalu w Norwegii jest niesamowicie wiele, gdyż tegoroczny sezon Pucharu Świata jest bardzo wyrównany. Tak na prawdę może zdarzyć się wszystko. Ale przede wszystkim ważne są umiejętności lotnicze i ustabilizowana forma – przecież MŚL to aż cztery skoki w konkursie, do tego kwalifikacje.
____

Co do dnia wczorajszego. Oglądnąłem sobie wieczorem na TVN film Biała masajka.
Bardzo poruszająca i interesująca historia o Szwajcarce, która podczas wycieczki do Afryki postanawia związać się z wojownikiem masajskim. Film zaskakujący i pokazujący dogłębnie mentalność tamtejszych ludów. Polecam do obejrzenia. Wrzucam 8/10 na Filmwebie.

Następnie oglądnąłem odcinek o wojnie narkotykowej w programie „Bzdury” na Polsat Play. Wiecie, że przed jej rozpoczęciem za 30 $ można było kupić gram 5% heroiny? A teraz, uwzględniając inflację, dużo taniej można kupić gram 80-90% produktu!
Później była wspomniana walka o której pisałem. Po niej spaćpójście.

A tymczasem moje hasło 27. Turniej Czterech Skoczni na Wikipedii zdobyło tytuł Dobrego Artykułu, a me tłumaczenie McLaren M2B prawdopodobnie za trzy dni uzyska medal 😉 Tymczasem rozbudowany ostatnio przeze mnie Paweł Urbański siedzi sobie dziś na czy-wieszu na stronie głównej.

Read Full Post »


Pyszne czekoladki dzisiaj wcinam sobie – Mister Choc Erfrischungs-Stäbchen Orange Zitrone. Mają w środku cytrusowy, orzeźwiający płyn, do tego taki fajny kruchy mini-wafelek na spodzie. Nie każdemu takie smaki pasują, ale ja właśnie bardzo takowe lubię.
Smak: 5
Forma: 5
Cena: ? (ale w Lidlu, więc podejrzewam, że tanio… )
Ogółem: 5

Dzisiaj odbyły pierwsze zawody FIS Team Tour, prestiżowego cyklu w skokach narciarskich, zaliczanego do klasyfikacji Pucharu Świata i rozgrywanego od 2009 na obiektach w Niemczech.  Odbywają się trzy konkursy indywidualne (w tym jeden na mamucie, a do klasyfikacji cyklu zaliczają się dwa najlepsze rezultaty z danego kraju), a także dwa drużynowe (w tym również jeden na mamucie). Zwycięska reprezentacja zgarnia 100 000 CHE.

Popołudnia dzisiejszego, w Willingen rozegrano konkurs drużynowy. Na start stawiło się jedenaście kadr. Nie będę się rozpisywał.

Po pierwszej serii zadowolony byłem głównie z Miętusa (138,5 m), Żyły (131 m) i reprezentacji Norwegii (prowadzenie 8 pkt nad Austrią). Słabo wypadł niestety Kot (120 m), nie najlepiej też Stoch (133 m). Próba lidera naszej kadry skojarzyła mi się z tegoroczną letnią drużynówką w Zakopanem, gdzie wypadł najgorzej z Polaków.
W drugiej serii było jeszcze gorzej, niemrawe skoki wszystkich naszych reprezentantów. Finalnie zajęliśmy właśnie siódme miejsce, 1,8 pkt za Czechami. Taką też stratę mamy do nich w klasyfikacji FIS Team Tour,   w Pucharze Narodów jednak trzymamy się jednak na szóstej pozycji, choć nasi południowi sąsiedzi tracą do nas mniej niż 100 punktów.

finalne wyniki 

– Jak tam Stoch?
– Dzisiaj była drużynówka, Polacy siódmi
– Na ile drużyn?
– Jedenaście
– Hahaha

z Agą (SMS)

Po skokach przygotowywałem się do wyjazdu. No, narty, kaski, buty itd. 😀 Napisała Aga (cytat powyżej), co mnie zdziwiło, gdyż jakoś nie ogarnąłem, że sobie pojechała i nie ma internetu.
Przygotowywanie to także ładowanie sprzętu… nie mam ładowarki od mp4, gdyż mój drogi kolega DS nie raczył zapodać jakiejś odpowiedzi na prośbę o oddanie ładowarki. Na szczęście Stasiu ma 😉

Oczywiście wieczorkiem nie ma to jak porozmawiać z mądrym człowiekiem, który dodaje cię do zakładek 😉 I dostaje załamania jak nie ma z kim zamulać Abends 😀

No i oczywiście poedytowałem wikipedię: to i to.

Ależ jutro będzie wesoło w autku! Pięć osób, łejt – przez chwilę sześć! eh… Do przeczytania za tydzień! 🙂

Będzie się „Drogi panie” śpiewać ze Stachem!

Read Full Post »


Rano zjadłem sobie ostatnią porcję musli i pograłem w doodle-jumpa. A poza tym to śpiewałem „Forever Young” Alphaville.

Can you imagine when this race is won?
Turn our golden faces into the sun…

Ta urocza piosenka doczekała się ostatnio ładnego covera w wykonaniu boysbandu One Direction.

A właśnie przed chwilą dowiedziałem się, że Simmi Ammann, czterokrotny złoty medalista IO w skokach, zamierza zakończyć karierę po IO 2014 w Soczi. Obecny sezon w wykonaniu niemłodego już Szwajcara prezentuje się nieco gorzej niż poprzednie (w 09/10 zdobył Kryształową Kulę, a w 10/11 był drugi). A teraz jest w klasyfikacji generalnej ledwo dwunasty, bodajże bez żadnego podium. Miejmy nadzieję, że do tych igrzysk coś się poprawi i skończy karierę w chwale, jak Małysz (trzeci w zeszłorocznej generalce), a nie w hańbie jak poker-face Ahonen, który pomyślał, że będzie Forever Young. Co innego japońscy samuraje, jak Okabe czy Funaki, ale to już klasyka 😉

A tymczasem niedługo już pierwsze testy Formuły 1 w tym sezonie! Będę je śledził w moim ulubionym serwisie Wyprzedź Mnie!, który jednak potrzebuje pieniędzy, by się tam zostać, także zerknijcie sobie na ich profil na allegro, nuż widelec coś znajdziecie? 😉 Cóż, nowy sezon w Formule 1 zapowiada się ciekawie. Na pierwszych testach w Hiszpanii dowiemy się mniej więcej jaki jest rozkład sił w czołówce. Osobiście liczę na lepszą postawę Renault, Mercedesa i Ferrari. Choć i tak pewnie dominować będzie Red Bull, z doskonałym bolidem, doskonałymi kierowcami (głównie Vettelem, choć Webbera lubię bardziej). A mimo tego wszystkiego liczę na tytuł mistrzowski Buttona.

Nowy sezon Formuły 1 wiąże się także z GPM, zabawą (z nagrodami) polegającą na przewidywaniu i typowaniu wyników kolejnych wyścigów. W zeszłym sezonie zajął 1627. miejsce w klasyfikacji generalnej, ale to tylko dlatego, że zacząłem w połowie rywalizacji.

A tak na koniec, właśnie sobie zajrzałem na Wiki, okazało się, że mój artykuł Jan Szturc wisi sobie dzisiaj w „Czy-wieszu” na stronie głównej, z następującym pytaniem:

…który polski trener skoków narciarskich mieszkał pod jednym dachem z Adamem Małyszem?

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: