Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘skoki narciarskie’


Kamil Stoch

Kamil Stoch będzie walczył o podium klasyfikacji generalnej. fot. Tadeusz Mieczyński @ skijumping.pl / CC BY SA 3.0

Zbliża się PŚ w Planicy – finał sezonu, gdzie rozstrzygnie się końcowa kolejność czołówki.

Oto czołowa „groźna” siódemka – lider plus sześć miejsc które matematycznie są w zasięgu Stocha (2-6). Zawarłem miejsce i punkty w PŚ, PŚL oraz miejsce na MŚL oraz średnie miejsce z trzech ostatnich występów (w Skandynawii).

Zawodnik Kraj Poz Pkt MŚL
m
Śr PŚL
Poz
PŚL
Pkt
BARDAL Anders NOR 1 1295 7 5,33 3 182
SCHLIERENZAUER Gregor AUT 2 1172 18 11,33 10 73
KOFLER Andreas AUT 3 1127 6 14,33 17 35
ITO Daiki JPN 4 1066 5 2   1 210
STOCH Kamil POL 5 1025 10 18,66 6 140
MORGENSTERN Thomas AUT 6 982 8 17,66 4 146
FREITAG Richard GER 7 954 9 7 16 39a

Prawda jest taka – przy obecnym rozkładzie sił w czołówce (na podstawie ostatnich konkursów) Stoch jest teoretycznie najsłabszy pod względem ostatnich występów (średnio 19 miejsce!). Największym faworytem wydaje się Ito – bo ma i wysoką pozycję w lotniczej klasyfikacji – jest liderem, i średnie drugie miejsce z ostatnich występów (dwa zwycięstwa i jedno czwarte miejsce). Można liczyć na potknięcia Koflera, Freitaga (słabi lotnicy) czy też Schlierenzauera, ale niewiele one nam dadzą, jeśli Ito pokaże się ze swojej doskonałej strony.
Jeszcze przypomnę – Kamil mówił przed sezonem: celuję w pierwszą szóstkę PŚ.

Tymczasem Piotrek Żyła zajmuje 19. miejsce w generalnej klasyfikacji, dwudziesty Neumayer traci do niego punktów szesnaście. Matematycznie w jego zasięgu jest miejsce trzynaste (Takeuchi, 408 punktów). Mimo tego, jak to się skończy, nieobliczalny Piotrek odniesie w tym sezonie największy sukces w karierze. Miejsca  w czołowej dziesiątce, rekord Polski i okolice dwudziestki PŚ. Brawo!

Tymczasem obecność Maćka Kota w niedzielnym konkursie (w niedzielę główny finał, gdzie wystartuje czołowa czterdziestka PŚ) jest teorytycznie zagrożona – Polak jest słabym lotnikiem, a zajmuje 36. miejsce w klasyfikacji, z odstępem 22 punktów do czterdziestego.

Do Planicy pojedzie też Krzysiek Miętus, Olek Zniszczoł i Klimek Murańka – dla tych dwóch ostatnich to pierwsze loty narciarskie w życiu

Ale wszystko zależy od formy, warunków i szczęścia w ten weekend… Trzymamy kciuki za Polaków!

Read Full Post »


Grzegorz Miętus, fot. Konrad Podkanowicz / CC BY SA 2.0

Już zdążyłem się przyzwyczaić, że jeżeli jakiś Polak po pierwszej serii konkursu Pucharu Kontynentalnego w skokach narciarskich znajduje się w czołówce, to na bilion procent przepadnie w finałowej. Tak było choćby z Hulą w Norwegii, tak było i dzisiaj z Grześkiem Miętusem w Kuopio.

Ale zanim, wytłumaczę mniej zorientowanym co to Puchar Kontynentalny (CoC, PK) – jest to swoista „druga liga” skoków, zawodnik żeby wystartować w PŚ musi mieć na swoim koncie punkty w PK zdobyte w obecnym lub poprzednim sezonie (jeżeli zdobędzie już punkty w PŚ ma dożywotnie prawo startu w PŚ). Tymczasem by wystartować w PK musi mieć punkty w lidze trzeciej, czyli w FIS Cupie. Żaden Polak nie triumfował w zimowej edycji Kontynentala, natomiast w letniej mieliśmy dwóch zwycięzców klasyfikacji generalnej – Stoch w 2010 i Zniszczoł w 2011)

Wracając do sedna, Miętus po pierwszej serii był trzeci, po skoku na 116 m. Pewnie myślał już o przypieczętowaniu dobrego występu w drugiej serii, co spowodowało by podwójne zadowolenie w domu Miętusów (jego brat, Krzysiek zdobył porządne punkty w czwartek w PŚ w Trondheim). Niestety druga seria przyniosła mu klapnięcie na bulę (94,5 m). Pokazuje to, że poza tą grupką juniorów z MŚJ (chociaż Kłusek dzisiaj też zawiódł) nie mamy żadnego stabilnego zaplecza. Hula, który niedawno miał podobną sytuację, dzisiaj upewnił nas w tym, jaki jest niestabilny, nie zdobywając nawet punktów… Bachleda powinien już sobie dać spokój, myślę, że stracony ułamkami punktów medal ostatnich Mistrzostw Polski mógł go trochę, niepotrzebnie w sumie, podbudować. A taka ciekawostka – jakiś inny Bachleda, Daniel, zdobył srebro Mistrzostw Świata Weteranów, które odbywają się w tym roku w Szczyrku (złoto dla Wojtka Tajnera).

Dzisiejsze wyniki CoC przekonują mnie, że obecna kadra wystawiana do PŚ (Stoch, Żyła, M. Kot, K. Miętus, Zniszczoł i Murańka) ma największe szanse na zdobycie punktów i powinna pojechać do Planicy.

W klasyfikacji generalnej najwyżej z Polaków jest Zniszczoł (20. pozycja), potem Hula (24.)

Skrócone wyniki dzisiejszego konkursu CoC w Kuopio:

Lp. Nazwisko i imię Kraj Odl.1 Pkt.1 Odl.2 Pkt.2 Suma
1. LOITZL, Wolfgang  AUT 108.5    , 92.3     , 127.5   , 130.0   , 222.3
2. POPPINGER, Manuel  AUT 118.0 109.9 116.0 106.8 216.7
3. SWENSEN, Vegard  NOR 109.0 93.2 120.0 115.5 208.7
4. LANISEK, Anze  SLO 111.0 95.8 119.5 111.6 207.4
5. GANGNES, Kenneth  NOR 110.5 94.9 116.5 106.7 201.6
6. KRAFT, Stefan  NOR 113.5 100.8 112.5 99.5 200.3
15.
BYRT, Tomasz  POL 108.5 89.8 109.5 92.6 182.4
27.
MIETUS, Grzegorz  POL 116.0 105.8 94.5 62.6 168.4
28.
ZIOBRO, Jan  POL 102.0 77.6 103.5 81.3 158.9
29.
KLUSEK, Bartlomiej  POL 107.0 85.1 99.5 67.6 152.7
30.
KUBACKI, Dawid  POL 104.0 82.2 96.0 65.8 148.0
37.   BACHLEDA, Marcin  POL 97.5 69.5 69.5
39.
HULA, Stefan  POL 97.5 67.5 67.5

Read Full Post »


Piotr Żyła, jeden z dzisiejszych skubańców. Zdjęcia autorstwa Sławka z Flickr, udostępnione na licencji CC BY SA 2.0

PŚ w Lahti w skokach narciarskich dobiegło końca. Był wiatr, była loteria i był przede wszystkim obiekt mniejszy niż planowano.

Na plus:
Skocznia K90. Obserwując zawody w ten weekend stwierdzam stanowczo, że powinno być więcej konkursów Pucharu Świata na skoczniach normalnych (K75-99). To zupełnie inny wymiar rywalizacji – nieprzewidywalnej, wyrównanej i wymagającej dobrej techniki. Amplitudy odległości między zawodnikami nie są duże.
A i konkretnie mniejsza skocznia w Lahti była bardzo urokliwa, zwłaszcza we wczorajszej drużynówce. Ten wieczorny konkurs, rozgrywany przy takim niedużym oświetleniu był wprost urokliwy.

Reprezentacja Polski. Tak, ogółem Polacy pokazali się z dobrej strony – niechaj inne narody wiedzą, że mamy skoczków na światowym poziomie. Piotrek Żyła po raz drugi w karierze wskoczył do czołowej dziesiątki, awansując w generalce. Maciek Kot także zanotował najlepszy w historii swoich występów PŚ rezultat, kończąc zawody na miejscu dwunastym. Z pewnością jest w tym duża zasługa skoczni, która mu bardzo odpowiada – ileż było mówienia w czasie lotów, że Maciek przyjmuje pozycję charakterystyczną dla mniejszych obiektów i dlategóż tak słabo mu na mamutach idzie. I Klimek Murańka oczywiście – utalentowany junior, od dawna uznawany za nadzieję polskich skoków. Pierwsze punkty w Pucharze, a dokładniej – dziesięć.

Annsi Koivuranta pokazał, że fińskie skoki nie umarły całkowicie, plasując się o jakieś półtorej metra za podium. Lukas Hlava także zasługuje na pochwałę – pierwsze podium w karierze. No i oczywiście Daiki Ito, kolejny dobry występ, nie dość, że dobry z niego „mamutnik”, to tu też jest niezły, zbliżył się do Morgensterna w klasyfikacji indywidualnej. I z chęcią pochwalę Vincenta Descombes Sevoie. Dzisiejsza pozycja w pierwszej dwudziestce to informacja, że udane w jego wykonaniu MŚL to nie był przypadek.

Na minus:
Olek Zniszczoł mnie zawiódł. W drużynówce był najgorszy z Polaków, co prawda szesnasty w nieoficjalnej indywidualnej klasyfikacji, ale to tylko pokazuje, jak dobrzy byliśmy. W konkursie indywidualnym nie wystąpił, bo nie przebrnął przez kwalifikacje. Tak samo jak Krzysiek Miętus, który ostatnio robił za numer trzy w naszej kadrze. Czyżby forma się już wypalała, czy też to wina wielkości obiektu (wszyscy doskonale wiedzą, że Miętus to lotnik)?

Nie będę prowadził nagonki na tych, którzy zwyczajnie przegrali z warunkami, tak więc: Stoch (który nie miał szansy by przekroczyć granicę 1000 pkt w generalce), Freund, Koch, Tepes, Kranjec… zawodnicy znani, wysoko w generalce, ale dzisiaj im się nie powiodło. Myślę, że nie z ich winy.

Czas na tabele.

Indywidualny (top6 + Polska):

Poz Zawodnik Year Kraj Skok1 Skok2 Pkt
 1 ITO Daiki 1985 JPN  93.0  92.0  245.5
 2 BARDAL Anders 1982 NOR  90.5  96.0  239.2
 3 HLAVA Lukas 1984 CZE  90.5  94.5  237.2
 4 KOIVURANTA Anssi 1988 FIN  94.0  91.5  234.3
 5 TAKEUCHI Taku 1987 JPN  90.5  90.5  232.5
 6 SCHLIERENZAUER Gregor 1990 AUT  91.0  89.5  229.3
 10 ZYLA Piotr 1987 POL  92.0  86.0  227.7
 12 KOT Maciej 1991 POL  91.5  86.5  224.3
 21 MURANKA Klemens 1994 POL  85.0  84.5  215.9
 39 STOCH Kamil 1987 POL  79.5    94.0

Wyniki pełne (FIS) 

Wyniki konkursu drużynowego:
1. Austria 891.6
2. Niemcy 878.1
3. Polska 877.5
4. Norwegia 850.2
5. Słowenia 829.3
6. Japonia 809.1
7. Rosja 804.4
8. Finlandia 788.2
9. Czechy 396.2
10. Estonia 277.0

Puchar Świata – klasyfikacja generalna (zmiany)

Poz Zawodnik Zmiana
poz
Kraj Pkt
przed
Pkt
nowe
Pkt
po
 1 BARDAL Anders NOR 1139 +80  1219
 2 SCHLIERENZAUER Gregor AUT 1095 +40 1135
 3 KOFLER Andreas AUT  1061 +5  1066
 4 STOCH Kamil POL 961 0 961
 5 MORGENSTERN Thomas AUT  910  +36  946
 6 ITO Daiki JPN  816 +100  916
 20 ŻYŁA Piotr +1 POL 188 +26  214
 38 KOT Maciej +6 POL 50 +22  72
47 ZNISZCZOŁ Aleksander -1 POL 47 0  47
 52 MIĘTUS Krzysztof POL 31 0  31
62 MURAŃKA Klemens N POL 0 +10 10

Read Full Post »


Zniszczoł i Murańka w Lahti @ skijumping.pl

Olek Zniszczoł

Aleksander Zniszczoł, jutro znowu wystąpi w PŚ. fot. Piotr Drabik @ flickr / CC BY SA 2.0

Jutro drużynowe zawody PŚ w skokach w Lahti. Łukasz Kruczek ogłosił, że do szóstki (tak, tak – wreszcie wykorzystujemy limity!) zawodników, których zabierze do Finlandii załapią się: Murańka i Zniszczoł, po dobrych występach na MŚJ, oprócz tego oczywiście czwórka z MŚL.

I tutaj zastanawiam się jaki nasz trener wybierze na tą drużynówkę. Wszyscy zawodnicy skaczą na tyle dobrze, by ich wystawić do składu. Myślę, że skoro już tych juniorów bierze, to choć jednego powinien tam zawrzeć. Obstawiam skład Stoch-Żyła-Miętus-Zniszczoł.

Druga zagadka jest taka, czy wszyscy Polacy zakwalifikują się do drużynówki. Myślę, że najsłabszym punktem jest Murańka, ale przy dobrej passie nie powinno być problemu i punkty dla obu „młodych” są w zasięgu ręki. Ładnie by było zobaczyć taką sytuację jak w Zakopanem, gdzie Kamil wygrał, a Zniszczoł był w pierwszej dziesiątce. Zobaczymy…

jakie są wasze typy na jutrzejszy skład? komentujcie.

____
Aktualizacja: Odwołane są dzisiejsze kwalifikacje i treningi. W takiej sytuacji Kruczek będzie miał jeszcze trudniejszy wybór i może nie zaryzykować wystawiania np. Murańki.

Read Full Post »


Piotr Żyła, jeden z dzisiejszych skubańców. fot. Sławek @ Flickr / CC BY SA 2.0

Dzisiaj obejrzałem ostatni konkurs FIS Team Tour 2012. Był on konkursem drużynowym na mamuciej skoczni w Oberstdorfie. Pełno było w nim zaskakujących rozstrzygnięć, oglądało się go ciekawie mimo licznych przerw i jedynie jednej rozegranej serii. Odwołana seria próbna wskazywała na to, że mogą pojawić się problemy z rozegraniem konkursu. W końcu jednak zawody odbyły się, mimo sporych problemów z wiatrem, głównie często niekontrolowanego pod narty i wielokrotnego zmieniania długości rozbiegu.

Nie będę dokładnie opisywał konkursu od tego są inne medyja skokowe, jak skijumping.pl. Za to spojrzę na to subiektywnie, co mi się podobało, a co nieszczególnie.

Zdecydowanie na plus:

  • Reprezentacja Słowenii. Pierwszy w historii „nowożytnej” triumf Słoweńców w drużynówce PŚ.  Tylko jeden z nich nie osiągnął 200 m w dzisiejszym konkursie i te wyrównane skoki pozwoliły im odnieść zwycięstwo. Bardzo dobrze, że utarli nosa faworytom. Do tego wyniku dołożył sporo Prevc, który jednak nie ustał swojego skoku na 225,5 m (wyrównałby rekord skoczni) i jak wiadomo poturbował się nieźle. Niestety wieści od trenera donoszą, że nie wystąpi do końca sezonu. Szkoda, ale kto wie, z Hildem miało być podobnie, a dzisiaj skoczył 206 m 😉 Swoją drogą, kto wie, gdyby odbyła się druga seria, być może Słoweńcy spadliby sporo w klasyfikacji ze względu na kontuzję zawodnika. Obowiązujące przepisy chyba nie pozwalają na „rezerwę”
  • Krzysiek Miętus. Zawsze twierdziłem, że będzie z niego dobry lotnik i pokazał to dzisiaj, pobijając rekord życiowy – dzisiaj 202 m. Ustabilizował się na granicy drugiej i trzeciej dziesiątki PŚ, bardzo dobrze. Zauważył to Kruczek, który wystawił go na MŚL
  • Piotr Żyła.  Polski skoczek skakał w bardzo dobrym wietrze, który wykorzystał. Nie udało się jednak lądowanie na 217 metrze, które mogłoby mu zapewnić nowy rekord życiowy. Poważnie wyglądający upadek spowodował jednak ok. 30 punktów mniej i uplasowaliśmy się za Czechami. Teraz już nie jestem pewien kto jest numerem dwa w polskiej kadrze, gdyż jest co najmniej trzech pretendentów.
  • Fannemell – nowy rekord życiowy 216 m. Na prawdę bardzo ładnie, wskoczył do kadry po dobrych występach w PŚ Sapporo i Kontynentalu, teraz zapewne pojawi się na MŚL.
  • Hajek i Muotka. Ostatnio są to skoczkowie nie odnoszący dużych sukcesów, chociażby punktów PŚ, a jednak dzisiaj obydwoje lądowali na 209 m.  Muotka ostatnio punkty zdobywa właściwie jedynie na mamutach (w tym sezonie jedyne, kiedy był szesnasty w Kulm), natomiast ostatnie oczka u Hajka to 8. miejsce w marcu 2010 w Oslo.
  • Kasai.  Samuraj pokazał, że jeszcze stać go na odległe skoki, takie jak dzisiejsze 204,5 m. Pokazał kolegom z reprezentacji jak latać i w nieoficjalnych wynikach indywidualnych był z nich najlepszy.
  • Tepes. Oddał skok na ponad 218 m! Żeby było zabawniej komentator TVP w czasie tej próby mówił o tym, że to najsłabsze ogniwo Słoweńców. I właściwie tak jest, ale nawet ojciec, członek jury pokiwał głową z aprobatą.

Na minus:

  • Gregor Schlierenezauer. Ostatnio coś nie najlepiej z jego formą. Po czterdziestym zwycięstwie w PŚ niestety nieco zwolnił tempo,  co mnie martwi, ponieważ jest to w końcu moim zdaniem w ogólnym rozeznaniu najlepszy obecnie skoczek i do tego bardzo młody i perspektywiczny. Ogólnie pierwsza trójka nie jest już tak hermetycznie zamknięta  i po wczorajszym konkursie Stoch zbliżył się na 100 pkt do Koflera.
  • Kamil Stoch, Koudelka i Ito. W wynikach indywidualnych znaleźli się w końcu trzeciej dziesiątki. To nie jest miejsce dla tych skoczków, do niedawna niepozornych, teraz szturmujących czołówkę. Ich skoki nie były najgorsze – ok. 195-199 m, ale jednak mogli odlecieć dalej, jak ich koledzy z reprezentacji. Wyobraźcie sobie, że ci dwaj pierwsi po uwzględnieniu belki i wiatru, mimo pozycji lidera w kadrze, byli najgorszymi zawodnikami ze swoich drużyn, od Ito oczywiście gorszy był Tochimoto.  To co pokazał Shohei to był zwykły upadek na bulę, pozbawiający zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni szans na zajęcie wyższej lokaty.
  • Reprezentacja Finlandii. Poważny kryzys w fińskich skokach, niedawni przecież medaliści dużych imprez, teraz okupują dolne miejsca klasyfikacji drużynowej.

Dzisiejszy występ polskiej drużyny spowodował ich spadek na siódmą pozycję w klasyfikacji Pucharu Narodów, tą samą, na której znaleźli się finalnie w tegorocznym FIS Team Tour. Nie oceniam jednak tego występu jako złego, szóste miejsce nie jest najgorsze, pokazuje nasze miejsce w szeregu, nie mniej gdyby trochę więcej szczęścia, jak choćby wężej rozstawione narty przy lądowaniu Żyły, piąte miejsce byłoby w zasięgu, a wraz z nim szóste w PN.

Austria odniosła kolejne zwycięstwo w klasyfikacji cyklu, za nią uplasowała się Norwegia a na trzecią pozycję wskoczyła Słowenia, pokonując dzisiaj gospodarzy.

Przyszły tydzień to przede wszystkim Mistrzostwa Świata w Lotach w Vikersund, ale także Mistrzostwa Świata Juniorów w Turcji. Bardzo emocjonujący tydzień. Faworytów do medalu w Norwegii jest niesamowicie wiele, gdyż tegoroczny sezon Pucharu Świata jest bardzo wyrównany. Tak na prawdę może zdarzyć się wszystko. Ale przede wszystkim ważne są umiejętności lotnicze i ustabilizowana forma – przecież MŚL to aż cztery skoki w konkursie, do tego kwalifikacje.
____

Co do dnia wczorajszego. Oglądnąłem sobie wieczorem na TVN film Biała masajka.
Bardzo poruszająca i interesująca historia o Szwajcarce, która podczas wycieczki do Afryki postanawia związać się z wojownikiem masajskim. Film zaskakujący i pokazujący dogłębnie mentalność tamtejszych ludów. Polecam do obejrzenia. Wrzucam 8/10 na Filmwebie.

Następnie oglądnąłem odcinek o wojnie narkotykowej w programie „Bzdury” na Polsat Play. Wiecie, że przed jej rozpoczęciem za 30 $ można było kupić gram 5% heroiny? A teraz, uwzględniając inflację, dużo taniej można kupić gram 80-90% produktu!
Później była wspomniana walka o której pisałem. Po niej spaćpójście.

A tymczasem moje hasło 27. Turniej Czterech Skoczni na Wikipedii zdobyło tytuł Dobrego Artykułu, a me tłumaczenie McLaren M2B prawdopodobnie za trzy dni uzyska medal 😉 Tymczasem rozbudowany ostatnio przeze mnie Paweł Urbański siedzi sobie dziś na czy-wieszu na stronie głównej.

Read Full Post »


Koch

Martin Koch pokazał, że nadal jest bardzo dobrym lotnikiem/ fot. Sławek @ Flickr /CC BY-SA 2.0

Konkurs indywidualny PŚ na mamucie im. Heiniego Kopflera w Oberstdorfie za nami.

Zdecydowanie zasłużone zwycięstwo Martina Kocha, to nie pozostawia wątpliwości. Długowłosy Austriak pokazał, że nadal jest dobrym lotnikiem. To jego drugie miejsce w tym sezonie na podium, wcześniej był drugi w Engelbergu. Dzisiejszym występem powtórzył wyczyn sprzed roku, to on właśnie triumfował tutaj zeszłej zimy. Jest to ogółem jego trzeci triumf w PŚ, do tych dwóch dołączając Harrachov K-185 ze stycznia 2011. Jego forma nie jest jednak obecnie ustabilizowana na dzisiejszym poziomie, nie zmienia to jednak faktu, że na mamutach czuje się dobrze – w Kulm 11. i 14.
Skoki na 218 m i 221,5 m pozwoliły mu na ponad 10 punktów przewagi nad drugim Daikim Ito.

Ito (2. miejsce, 209 i 209,5 m) sięgnął po jedenaste miejsce na pudle w karierze i siódme tej zimy. Dwie równe dalekie próby utwierdzają w przekonaniu, że jest najlepszym obecnie japońskim skoczkiem. Przeskoczył dzisiaj o dwa punkty Freitaga (18.).

Trzeci był Simi Ammann (204,5 m, 213,5 m). Była to pierwsza pozycja w pierwszej trójce od Lahti 2011, gdzie zwyciężył. Właściwie nie miałem pojęcia czego się po nim spodziewać, cztery poprzednie konkursy wyglądały tak: NS, 5, 31 i 12. Wszystko było możliwe. Ammann pokazywał się jednak  dobrze w tegorocznych lotach (10. i 8. w Kulm), miałem więc nadzieję na dobry wynik. I udało się, brawo.

Po pierwszej serii Stoch był dziewiąty i choć Szczęsny jak zwykle mówił, że próba była „dobra” to zarówno ja jak i zawodnik nie byliśmy zadowoleni (jej, to zabrzmiało jakbym był trenerem…). Kamil oddał skok na odległość 197,5 m i miał równe 200 punktów na koncie. Wszyscy zawodnicy, którzy uplasowali się wyżej od niego przekroczyli granicę dwusetnego metra.
W finalnej serii pokazał się jednak z dobrej strony, wyglądał na bardzo ucieszonego po locie na 216 m. Nie objął jednak wówczas prowadzenia, ponieważ Robert Kranjec (finalnie czwarty), startujący przed nim skoczył 220 m.
Szóste miejsce zadowala, ale nie do końca, zwłaszcza, że jakieś półtorej metra dalej czekała na niego czwarta lokata.
Jednak słabsze miejsce Morgensterna (15.) pozwoliło mu zwiększyć przewagę nad Austriakiem do 50 punktów! Pomyślałby ktoś o tym rok temu?

Krzysztof Miętus (24.) był okej, wyrósł nam na trzeciego reprezentanta, ponieważ M. Kot jest w nieco słabszej dyspozycji (wraz z bratem Jakubem nie zakwalifikowali się do zawodów). Piotr Żyła (29.) nieco rozczarował, ogólnie ostatnio skacze nieco gorzej, odbija się to na pozycji w generalce – obecnie jest 21., a atak na jego pozycję planuje Zauner (dziś 23., -3 pkt za Żyłą) i dobrze spisujący się ostatnio Wank (13., -8 pkt).
Tymczasem już już jutro konkurs drużynowy, w przyszłym tygodniu zaś MŚ Juniorów i MŚ Lotów.

Wyniki:

Poz Zawodnik Wiek Kraj Skok 1 Skok 2 Punkty
 1 KOCH Martin 1982 AUT  218.0  221.5  443.4
 2 ITO Daiki 1985 JPN  209.0  209.5  433.2
 3 AMMANN Simon 1981 SUI  204.5  213.5  429.2
 4 KRANJEC Robert 1981 SLO  198.0  220.0  424.0
 5 KOUDELKA Roman 1989 CZE  203.5  211.5  422.8
 6 STOCH Kamil 1987 POL  197.5  216.0  422.3
 7 SCHLIERENZAUER Gregor 1990 AUT  205.5  206.0  421.7
 8 PREVC Peter 1992 SLO  203.5  203.5  414.5
24 MIETUS Krzysztof 1991 POL  183.0  181.0  356.4
28 ZYLA Piotr 1987 POL  177.0  178.0  345.2
NQ KOT Maciej 1991 POL NQ 190.0  172.9
NQ KOT Jakub 1990 POL  NQ 170.0  156.2

pełne wyniki (FIS)

Klasyfikacja generalna:

Zawodnik Kraj Punkty Przed Przed Zmiana
 1 BARDAL Anders AUT 1139 1 1117 +22
 2 SCHLIERENZAUER Gregor AUT 1095 2 1059 +36
 3 KOFLER Andreas AUT 1061 3 1049 +12
 4 STOCH Kamil POL 961 4 921 +40
 5 MORGENSTERN Thomas AUT 910 5 894 +16
 6 ITO Daiki JPN +1 816 6 736 +80
 7 FREITAG Richard DEU -1 814 7 801 +13
(…)
21 ŻYŁA Piotr POL 188 21 185 +3
44 KOT Maciej POL 50 44 50 0
46 ZNISZCZOŁ Aleksander POL 47 46 47 0
52 MIĘTUS Krzysztof POL 31 52 24 +7

Read Full Post »


Pyszne czekoladki dzisiaj wcinam sobie – Mister Choc Erfrischungs-Stäbchen Orange Zitrone. Mają w środku cytrusowy, orzeźwiający płyn, do tego taki fajny kruchy mini-wafelek na spodzie. Nie każdemu takie smaki pasują, ale ja właśnie bardzo takowe lubię.
Smak: 5
Forma: 5
Cena: ? (ale w Lidlu, więc podejrzewam, że tanio… )
Ogółem: 5

Dzisiaj odbyły pierwsze zawody FIS Team Tour, prestiżowego cyklu w skokach narciarskich, zaliczanego do klasyfikacji Pucharu Świata i rozgrywanego od 2009 na obiektach w Niemczech.  Odbywają się trzy konkursy indywidualne (w tym jeden na mamucie, a do klasyfikacji cyklu zaliczają się dwa najlepsze rezultaty z danego kraju), a także dwa drużynowe (w tym również jeden na mamucie). Zwycięska reprezentacja zgarnia 100 000 CHE.

Popołudnia dzisiejszego, w Willingen rozegrano konkurs drużynowy. Na start stawiło się jedenaście kadr. Nie będę się rozpisywał.

Po pierwszej serii zadowolony byłem głównie z Miętusa (138,5 m), Żyły (131 m) i reprezentacji Norwegii (prowadzenie 8 pkt nad Austrią). Słabo wypadł niestety Kot (120 m), nie najlepiej też Stoch (133 m). Próba lidera naszej kadry skojarzyła mi się z tegoroczną letnią drużynówką w Zakopanem, gdzie wypadł najgorzej z Polaków.
W drugiej serii było jeszcze gorzej, niemrawe skoki wszystkich naszych reprezentantów. Finalnie zajęliśmy właśnie siódme miejsce, 1,8 pkt za Czechami. Taką też stratę mamy do nich w klasyfikacji FIS Team Tour,   w Pucharze Narodów jednak trzymamy się jednak na szóstej pozycji, choć nasi południowi sąsiedzi tracą do nas mniej niż 100 punktów.

finalne wyniki 

– Jak tam Stoch?
– Dzisiaj była drużynówka, Polacy siódmi
– Na ile drużyn?
– Jedenaście
– Hahaha

z Agą (SMS)

Po skokach przygotowywałem się do wyjazdu. No, narty, kaski, buty itd. 😀 Napisała Aga (cytat powyżej), co mnie zdziwiło, gdyż jakoś nie ogarnąłem, że sobie pojechała i nie ma internetu.
Przygotowywanie to także ładowanie sprzętu… nie mam ładowarki od mp4, gdyż mój drogi kolega DS nie raczył zapodać jakiejś odpowiedzi na prośbę o oddanie ładowarki. Na szczęście Stasiu ma 😉

Oczywiście wieczorkiem nie ma to jak porozmawiać z mądrym człowiekiem, który dodaje cię do zakładek 😉 I dostaje załamania jak nie ma z kim zamulać Abends 😀

No i oczywiście poedytowałem wikipedię: to i to.

Ależ jutro będzie wesoło w autku! Pięć osób, łejt – przez chwilę sześć! eh… Do przeczytania za tydzień! 🙂

Będzie się „Drogi panie” śpiewać ze Stachem!

Read Full Post »

Older Posts »

%d blogerów lubi to: