Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘kofler’


MŚJ w Erzurum – medal Polaka

Olek Zniszczoł

Aleksander Zniszczoł, dzisiejszy medalista MŚJ. fot. Piotr Drabik @ flickr / CC BY SA 2.0

Pozytywnie zakończył się dzisiejszy konkurs indywidualny Mistrzostw Świata Juniorów dla Polaków.

Aleksander Zniszczoł został srebrnym medalistą konkursu! Nie jestem zbytnio zaskoczony, ponieważ w moich przewidywaniach widziałem go nawet na najwyższym stopniu podium. Olek wydaje się pewniakiem do kadry na Puchar Świata. Dotychczas wystąpił w nim podczas Turnieju Czterech Skoczni, gdzie nie zdobył punktów oraz w ramach kwoty narodowej w Zakopanem. Tam usłyszała o nim cała Polska – dziewiąte miejsce w pierwszym konkursie! Ruszał na Mistrzostwa jako jeden z największych faworytów do medalu. I jego poprawne skoki (107,5 m, 109,5 m) mu go przyniosły.

Szósta pozycja Klemensa Murańki (103,5 m, 105,5 m). Nasz perspektywiczny junior stracił szanse na złoto po doskonałym, lecz anulowanym skoku na 112 m w pierwszej serii. Mimo wszystko widzę go w kadrze na któreś z zawodów PŚ. Na pocieszenie dodam, że Skisprungschanzen.com uznaje rekord Klimka 😉
Pozytywnie oceniam też Byrta i Kłuska – wszyscy Polacy w pierwszej piętnastce to duuuuże szanse na złoto w drużynówce (ta w sobotę). Tam jednak trzeba będzie zmierzyć się z mocnymi Słoweńcami (wszyscy z nich byli dzisiaj lepsi od naszych)

Czub + Polacy:

M Zawodnik Wiek Kraj Odl 1 Odl 2 Pkt
 1 DEZMAN Nejc 1992 SLO  109.5  108.0  286.5
 2 ZNISZCZOL Aleksander 1994 POL  107.5  109.5  280.5
 2 HVALA Jaka 1993 SLO  110.5  105.5  280.5
 4 SJOEEN Phillip 1995 NOR  109.0  107.5  276.0
 5 MUELLER Lukas 1992 AUT  104.0  104.0  267.0
 6 MURANKA Klemens 1994 POL  103.5  105.5  263.5
 14 BYRT Tomasz 1993 POL  101.0  102.0  254.5
 15 KLUSEK Bartlomiej 1993 POL  104.0  99.0  251.5

Pełne wyniki (FIS)

 Tymczasem w konkursie pań triumfowała złota medalistka młodzieżowych igrzysk Takanashi, przed Hendrickson, czyli liderką Pucharu Świata i Cariną Vogt (o której słyszę pierwszy raz, szczerze powiedziawszy). Pełne wyniki pań.

Kwalifikacje w Vikersund

Koch

Martin Koch tym razem odpuścił sobie kwalifikacje. fot. Sławek @Flickr /CC BY-SA 2.0

Tymczasem w wietrznym (ostatnio niestety w plecy) Vikersund odbyła się seria kwalifikacyjna do Mistrzostw Świata w Lotach, którą miałem przyjemność obejrzeć na TVP Sport. Wiatr zdecydowanie nie pomagał dzisiaj zawodnikom i tylko kilku odleciało na sensowne odległości. Wśród nich, niespodzianka – Andreas Kofler, który dzisiaj zwyciężył (221 m)! Wbrew dotychczasowym domysłom może stanowić potężną konkurencję dla faworytów. Gospodarze także mają się z czego cieszyć – drugi był Velta (nowa życiówka na 221,5 m), a trzeci Fannemel (211 m). Cała trójka zdecydowanie na plus.


Jak już mówiłem ogromna większość skoczków zmagała się z mocnym niekorzystnym wiatrem, który ściągał ich na ziemię w okolicach 160-180 m.
Wszyscy Polacy zakwalifikowali się, najlepszy okazał się ponownie Miętus (oceniam pozytywnie!), najlepszy lotnik w naszej kadrze – 193,5 m w kwalifikacjach (co prawda gorzej niż dzisiejsza życiówka na 210 m, ale przy odpowiednim wietrze pewnie by ją pobił).  W świetle ostatnich skoków lepszy jest nawet od Stocha. Ten skoczył zaledwie 153 m (szczęście, że był prekwalifikowany) – jasne,   miał ponad 2 m/s w plecy (trzydzieści punktów za wiatr dodane), ale Ammann czy Kranjec mieli nie lepszy, a skoczyli ponad 200 m…

Chciałbym pochwalić Vincenta Descombes Sevoie, który po dzisiejszym locie na 222,5 m pobił swój rekord życiowy (podobnie jak wspomniany już Velta, a także Kaliniczenko – 172,5 m). Bardzo bym się cieszył, gdyby jutro był równie mocny, zawsze dopinguję przedstawicielom mniej znanych reprezentacji – tak jak Nurmsalu z Estonii czy Boyd-Clowes z Kanady (obydwoje się zakwalifikowali)

Wyniki kwalifikacji

Lista startowa do jutrzejszego konkursu

Do przeczytania jutro. Jeżeli macie coś do powiedzenia w kwestii dzisiejszych występów, zapraszam do komentowania, nie krępujcie się 😉

Reklamy

Read Full Post »


Kamil Stoch

Kamil Stoch odniósł kolejne zwycięstwo, rozpędzając wciąż swoją karierę. fot. Tadeusz Mieczyński @ skijumping.pl / CC BY SA 3.0

Jak to powiedział Sebastian Szczęsny „…polscy skoczkowie nie powinni schodzić w Predazzo poniżej pewnego poziomu”. I nie zeszli (a przynajmniej jeden). Udana niedziela dla polskich narciarzy.

Po pierwszej serii prowadził Andreas Wank, po dość niespodziewanym skoku na 130 m. Drugi był Schlierenzauer, trzeci Kamil Stoch, a za nimi plasował się Romoeren, następnie było około pięciu punktów przerwy. Ta pozycja polskiego zawodnika napawała mnie optymizmem – sądziłem, że drugie miejsce jest w zasięgu. W drugiej zabłysnął Daiki Ito (130 m) i przez dość długi czas stał na miejscu zarezerwowanym dla lidera konkursu.

Nareszcie nadeszła pierwsza szóstka i wielkie emocje. Najpierw 129,5 m Freitaga – po tym skoku pomyślałem „kurcze, może wygrać! a na dodatek awansuje w generalce”. Następnie 128  m Bardala i słaby skok Romoerena (121,5 m, więcej się po nim nie spodziewałem).
No i nadszedł czas na lidera polskiej kadry. Poradził sobie wyśmienicie – 131,5 m, Szczęsny wiwatował. Ale trzeba było jeszcze czekać na próbę młodego Austriaka. Schlieri pofrunął na 130 m, co mogło stanowić zagrożenie dla Kamila. Po zliczeniu wszystkich not okazało się jednak, że jest on drugi! Teraz odetchnąłem już z ulgą, gdyż nie wierzyłem, by Wank mógł powtórzyć wyczyn z pierwszej serii. I nie powtórzył.

Finalne wyniki:

Poz Zawodnik Rok Kraj  Od 1  Od 2  Pkt
 1 STOCH Kamil 1987 POL  125.5  131.5  258.5
 2 SCHLIERENZAUER Gregor 1990 AUT  126.0  130.0  256.9
 3 BARDAL Anders 1982 NOR  123.5  128.0  248.6
 4 FREITAG Richard 1991 GER  122.5  129.5  247.1
 5 FREUND Severin 1988 GER  122.5  126.5  241.2
 6 MORGENSTERN Thomas 1986 AUT  121.0  127.0  240.7
36 MIETUS Krzysztof 1991 POL  109.5  81.9
 42 ZYLA Piotr 1987 POL  111.0  77.5
 47 KOT Maciej 1991 POL  111.5  73.8

więcej: FIS

Piąte zwycięstwo mojego ulubionego skoczka stało się faktem. Kamil Stoch utwierdza nas w przekonaniu, że jest najlepszy na świecie w tym roku kalendarzowym. Wczorajszy nieco słabszy występ był więc tylko wypadkiem przy pracy. Dwudziestoczterolatek z Zębu zrównał się ilością podiów w PŚ z Piotrem Fijasem, a więc jest ex aequo z nim pod tym względem drugim Polakiem w historii. Zdobyte dzisiaj 100 punktów pozwoliło Kamilowi awansować na czwartą pozycję w generalnej klasyfikacji, ma o dwa oczka więcej niż Morgi (przypomina wam to inną dzisiejszą sytuację? 😉 ). Zdecydowanie Stoch jest jednym z faworytów do medalu na MŚ w Lotach. A było by miło, bo na tej imprezie zdobyliśmy tylko jeden, brązowy  (Fijas 1979).

Brawa także dla Schlierenzauera. Po wczorajszym zwycięstwie i dzisiejszym pudle ten skoczek powrócił na fotel wicelidera, ze stratą ledwie 3 punktów do pozostającego w słabej dyspozycji (dziś 16.) Koflera. Zdaje się być głównym faworytem do zgarnięcia Kryształowej Kuli i zostania najlepszym w historii.

Zawody zdecydowanie na minus, dla Ammanna (31.), który po wczorajszym niezłym występie, dzisiaj pierwszy raz w sezonie nie zdobył żadnego punktu. Podobnie z Kranjcem (37.), któremu jednak jak na razie nie grozi wypadnięcie z dziesiątki, jako że różnica między dziesiątym nim, a jedenastym Ammannem właśnie wynosi prawie 180 punktów.
I oczywiście nie jestem zadowolony ze skoków pozostałych naszych reprezentantów, mizernie, chłopaki, mizernie…

Generalka z uwzględnieniem zmian:

Poz Poz
przed
+/- Zawodnik Kraj Pkt
przed
Pkt
teraz
+
1 1 Andreas KOFLER AUT 994 1049 +55
2 3 +1 Gregor SCHLIERENZAUER AUT 866 1046 +180
3 2 -1 Andreas BARDAL NOR 907 1017 +110
4 5 +1 Kamil STOCH POL 740 876 +136
5 4 -1 Thomas MORGENSTERN AUT 774 874 +100
6 6 Richard FREITAG DEU 686 765 +79
20 20
Piotr ZYLA POL 180 180 0

Tymczasem już za tydzień rozpoczyna się FIS Team Tour – pięć konkursów w Niemczech, w tym dwa drużynowe i jeden lotów. Trzymajmy kciuki za Polaków!

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: