Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘ammann’


Koch

Martin Koch pokazał, że nadal jest bardzo dobrym lotnikiem/ fot. Sławek @ Flickr /CC BY-SA 2.0

Konkurs indywidualny PŚ na mamucie im. Heiniego Kopflera w Oberstdorfie za nami.

Zdecydowanie zasłużone zwycięstwo Martina Kocha, to nie pozostawia wątpliwości. Długowłosy Austriak pokazał, że nadal jest dobrym lotnikiem. To jego drugie miejsce w tym sezonie na podium, wcześniej był drugi w Engelbergu. Dzisiejszym występem powtórzył wyczyn sprzed roku, to on właśnie triumfował tutaj zeszłej zimy. Jest to ogółem jego trzeci triumf w PŚ, do tych dwóch dołączając Harrachov K-185 ze stycznia 2011. Jego forma nie jest jednak obecnie ustabilizowana na dzisiejszym poziomie, nie zmienia to jednak faktu, że na mamutach czuje się dobrze – w Kulm 11. i 14.
Skoki na 218 m i 221,5 m pozwoliły mu na ponad 10 punktów przewagi nad drugim Daikim Ito.

Ito (2. miejsce, 209 i 209,5 m) sięgnął po jedenaste miejsce na pudle w karierze i siódme tej zimy. Dwie równe dalekie próby utwierdzają w przekonaniu, że jest najlepszym obecnie japońskim skoczkiem. Przeskoczył dzisiaj o dwa punkty Freitaga (18.).

Trzeci był Simi Ammann (204,5 m, 213,5 m). Była to pierwsza pozycja w pierwszej trójce od Lahti 2011, gdzie zwyciężył. Właściwie nie miałem pojęcia czego się po nim spodziewać, cztery poprzednie konkursy wyglądały tak: NS, 5, 31 i 12. Wszystko było możliwe. Ammann pokazywał się jednak  dobrze w tegorocznych lotach (10. i 8. w Kulm), miałem więc nadzieję na dobry wynik. I udało się, brawo.

Po pierwszej serii Stoch był dziewiąty i choć Szczęsny jak zwykle mówił, że próba była „dobra” to zarówno ja jak i zawodnik nie byliśmy zadowoleni (jej, to zabrzmiało jakbym był trenerem…). Kamil oddał skok na odległość 197,5 m i miał równe 200 punktów na koncie. Wszyscy zawodnicy, którzy uplasowali się wyżej od niego przekroczyli granicę dwusetnego metra.
W finalnej serii pokazał się jednak z dobrej strony, wyglądał na bardzo ucieszonego po locie na 216 m. Nie objął jednak wówczas prowadzenia, ponieważ Robert Kranjec (finalnie czwarty), startujący przed nim skoczył 220 m.
Szóste miejsce zadowala, ale nie do końca, zwłaszcza, że jakieś półtorej metra dalej czekała na niego czwarta lokata.
Jednak słabsze miejsce Morgensterna (15.) pozwoliło mu zwiększyć przewagę nad Austriakiem do 50 punktów! Pomyślałby ktoś o tym rok temu?

Krzysztof Miętus (24.) był okej, wyrósł nam na trzeciego reprezentanta, ponieważ M. Kot jest w nieco słabszej dyspozycji (wraz z bratem Jakubem nie zakwalifikowali się do zawodów). Piotr Żyła (29.) nieco rozczarował, ogólnie ostatnio skacze nieco gorzej, odbija się to na pozycji w generalce – obecnie jest 21., a atak na jego pozycję planuje Zauner (dziś 23., -3 pkt za Żyłą) i dobrze spisujący się ostatnio Wank (13., -8 pkt).
Tymczasem już już jutro konkurs drużynowy, w przyszłym tygodniu zaś MŚ Juniorów i MŚ Lotów.

Wyniki:

Poz Zawodnik Wiek Kraj Skok 1 Skok 2 Punkty
 1 KOCH Martin 1982 AUT  218.0  221.5  443.4
 2 ITO Daiki 1985 JPN  209.0  209.5  433.2
 3 AMMANN Simon 1981 SUI  204.5  213.5  429.2
 4 KRANJEC Robert 1981 SLO  198.0  220.0  424.0
 5 KOUDELKA Roman 1989 CZE  203.5  211.5  422.8
 6 STOCH Kamil 1987 POL  197.5  216.0  422.3
 7 SCHLIERENZAUER Gregor 1990 AUT  205.5  206.0  421.7
 8 PREVC Peter 1992 SLO  203.5  203.5  414.5
24 MIETUS Krzysztof 1991 POL  183.0  181.0  356.4
28 ZYLA Piotr 1987 POL  177.0  178.0  345.2
NQ KOT Maciej 1991 POL NQ 190.0  172.9
NQ KOT Jakub 1990 POL  NQ 170.0  156.2

pełne wyniki (FIS)

Klasyfikacja generalna:

Zawodnik Kraj Punkty Przed Przed Zmiana
 1 BARDAL Anders AUT 1139 1 1117 +22
 2 SCHLIERENZAUER Gregor AUT 1095 2 1059 +36
 3 KOFLER Andreas AUT 1061 3 1049 +12
 4 STOCH Kamil POL 961 4 921 +40
 5 MORGENSTERN Thomas AUT 910 5 894 +16
 6 ITO Daiki JPN +1 816 6 736 +80
 7 FREITAG Richard DEU -1 814 7 801 +13
(…)
21 ŻYŁA Piotr POL 188 21 185 +3
44 KOT Maciej POL 50 44 50 0
46 ZNISZCZOŁ Aleksander POL 47 46 47 0
52 MIĘTUS Krzysztof POL 31 52 24 +7
Reklamy

Read Full Post »


Kamil Stoch

Kamil Stoch odniósł kolejne zwycięstwo, rozpędzając wciąż swoją karierę. fot. Tadeusz Mieczyński @ skijumping.pl / CC BY SA 3.0

Jak to powiedział Sebastian Szczęsny „…polscy skoczkowie nie powinni schodzić w Predazzo poniżej pewnego poziomu”. I nie zeszli (a przynajmniej jeden). Udana niedziela dla polskich narciarzy.

Po pierwszej serii prowadził Andreas Wank, po dość niespodziewanym skoku na 130 m. Drugi był Schlierenzauer, trzeci Kamil Stoch, a za nimi plasował się Romoeren, następnie było około pięciu punktów przerwy. Ta pozycja polskiego zawodnika napawała mnie optymizmem – sądziłem, że drugie miejsce jest w zasięgu. W drugiej zabłysnął Daiki Ito (130 m) i przez dość długi czas stał na miejscu zarezerwowanym dla lidera konkursu.

Nareszcie nadeszła pierwsza szóstka i wielkie emocje. Najpierw 129,5 m Freitaga – po tym skoku pomyślałem „kurcze, może wygrać! a na dodatek awansuje w generalce”. Następnie 128  m Bardala i słaby skok Romoerena (121,5 m, więcej się po nim nie spodziewałem).
No i nadszedł czas na lidera polskiej kadry. Poradził sobie wyśmienicie – 131,5 m, Szczęsny wiwatował. Ale trzeba było jeszcze czekać na próbę młodego Austriaka. Schlieri pofrunął na 130 m, co mogło stanowić zagrożenie dla Kamila. Po zliczeniu wszystkich not okazało się jednak, że jest on drugi! Teraz odetchnąłem już z ulgą, gdyż nie wierzyłem, by Wank mógł powtórzyć wyczyn z pierwszej serii. I nie powtórzył.

Finalne wyniki:

Poz Zawodnik Rok Kraj  Od 1  Od 2  Pkt
 1 STOCH Kamil 1987 POL  125.5  131.5  258.5
 2 SCHLIERENZAUER Gregor 1990 AUT  126.0  130.0  256.9
 3 BARDAL Anders 1982 NOR  123.5  128.0  248.6
 4 FREITAG Richard 1991 GER  122.5  129.5  247.1
 5 FREUND Severin 1988 GER  122.5  126.5  241.2
 6 MORGENSTERN Thomas 1986 AUT  121.0  127.0  240.7
36 MIETUS Krzysztof 1991 POL  109.5  81.9
 42 ZYLA Piotr 1987 POL  111.0  77.5
 47 KOT Maciej 1991 POL  111.5  73.8

więcej: FIS

Piąte zwycięstwo mojego ulubionego skoczka stało się faktem. Kamil Stoch utwierdza nas w przekonaniu, że jest najlepszy na świecie w tym roku kalendarzowym. Wczorajszy nieco słabszy występ był więc tylko wypadkiem przy pracy. Dwudziestoczterolatek z Zębu zrównał się ilością podiów w PŚ z Piotrem Fijasem, a więc jest ex aequo z nim pod tym względem drugim Polakiem w historii. Zdobyte dzisiaj 100 punktów pozwoliło Kamilowi awansować na czwartą pozycję w generalnej klasyfikacji, ma o dwa oczka więcej niż Morgi (przypomina wam to inną dzisiejszą sytuację? 😉 ). Zdecydowanie Stoch jest jednym z faworytów do medalu na MŚ w Lotach. A było by miło, bo na tej imprezie zdobyliśmy tylko jeden, brązowy  (Fijas 1979).

Brawa także dla Schlierenzauera. Po wczorajszym zwycięstwie i dzisiejszym pudle ten skoczek powrócił na fotel wicelidera, ze stratą ledwie 3 punktów do pozostającego w słabej dyspozycji (dziś 16.) Koflera. Zdaje się być głównym faworytem do zgarnięcia Kryształowej Kuli i zostania najlepszym w historii.

Zawody zdecydowanie na minus, dla Ammanna (31.), który po wczorajszym niezłym występie, dzisiaj pierwszy raz w sezonie nie zdobył żadnego punktu. Podobnie z Kranjcem (37.), któremu jednak jak na razie nie grozi wypadnięcie z dziesiątki, jako że różnica między dziesiątym nim, a jedenastym Ammannem właśnie wynosi prawie 180 punktów.
I oczywiście nie jestem zadowolony ze skoków pozostałych naszych reprezentantów, mizernie, chłopaki, mizernie…

Generalka z uwzględnieniem zmian:

Poz Poz
przed
+/- Zawodnik Kraj Pkt
przed
Pkt
teraz
+
1 1 Andreas KOFLER AUT 994 1049 +55
2 3 +1 Gregor SCHLIERENZAUER AUT 866 1046 +180
3 2 -1 Andreas BARDAL NOR 907 1017 +110
4 5 +1 Kamil STOCH POL 740 876 +136
5 4 -1 Thomas MORGENSTERN AUT 774 874 +100
6 6 Richard FREITAG DEU 686 765 +79
20 20
Piotr ZYLA POL 180 180 0

Tymczasem już za tydzień rozpoczyna się FIS Team Tour – pięć konkursów w Niemczech, w tym dwa drużynowe i jeden lotów. Trzymajmy kciuki za Polaków!

Read Full Post »


Rano zjadłem sobie ostatnią porcję musli i pograłem w doodle-jumpa. A poza tym to śpiewałem „Forever Young” Alphaville.

Can you imagine when this race is won?
Turn our golden faces into the sun…

Ta urocza piosenka doczekała się ostatnio ładnego covera w wykonaniu boysbandu One Direction.

A właśnie przed chwilą dowiedziałem się, że Simmi Ammann, czterokrotny złoty medalista IO w skokach, zamierza zakończyć karierę po IO 2014 w Soczi. Obecny sezon w wykonaniu niemłodego już Szwajcara prezentuje się nieco gorzej niż poprzednie (w 09/10 zdobył Kryształową Kulę, a w 10/11 był drugi). A teraz jest w klasyfikacji generalnej ledwo dwunasty, bodajże bez żadnego podium. Miejmy nadzieję, że do tych igrzysk coś się poprawi i skończy karierę w chwale, jak Małysz (trzeci w zeszłorocznej generalce), a nie w hańbie jak poker-face Ahonen, który pomyślał, że będzie Forever Young. Co innego japońscy samuraje, jak Okabe czy Funaki, ale to już klasyka 😉

A tymczasem niedługo już pierwsze testy Formuły 1 w tym sezonie! Będę je śledził w moim ulubionym serwisie Wyprzedź Mnie!, który jednak potrzebuje pieniędzy, by się tam zostać, także zerknijcie sobie na ich profil na allegro, nuż widelec coś znajdziecie? 😉 Cóż, nowy sezon w Formule 1 zapowiada się ciekawie. Na pierwszych testach w Hiszpanii dowiemy się mniej więcej jaki jest rozkład sił w czołówce. Osobiście liczę na lepszą postawę Renault, Mercedesa i Ferrari. Choć i tak pewnie dominować będzie Red Bull, z doskonałym bolidem, doskonałymi kierowcami (głównie Vettelem, choć Webbera lubię bardziej). A mimo tego wszystkiego liczę na tytuł mistrzowski Buttona.

Nowy sezon Formuły 1 wiąże się także z GPM, zabawą (z nagrodami) polegającą na przewidywaniu i typowaniu wyników kolejnych wyścigów. W zeszłym sezonie zajął 1627. miejsce w klasyfikacji generalnej, ale to tylko dlatego, że zacząłem w połowie rywalizacji.

A tak na koniec, właśnie sobie zajrzałem na Wiki, okazało się, że mój artykuł Jan Szturc wisi sobie dzisiaj w „Czy-wieszu” na stronie głównej, z następującym pytaniem:

…który polski trener skoków narciarskich mieszkał pod jednym dachem z Adamem Małyszem?

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: